zwycięski blog w projekcie Szkoła z poezją 2012

interpretacje

czwartek, 16 czerwca 2016

Gdy tu mój trup...

Gdy tu mój trup w pośrodku was zasiada,

W oczy zagląda wam i głośno gada,

Dusza w ten czas daleka, ach, daleka,

Błąka się i narzeka, ach, narzeka.

 

Jest u mnie kraj, ojczyzna myśli mojej,

I liczne mam serca mego rodzeństwo;

Piękniejszy kraj niż ten, co w oczach stoi,

Rodzina milsza niż całe pokrewieństwo.

 

Tam, wpośród prac i trosk, i wśród zabawy,

Uciekam ja. Tam siedzę pod jodłami,

Tam leżę wśród bujnej i wonnej trawy,

Tam pędzę za wróblami, motylami.

 

Tam widzę ją, jak z ganku biała stąpa,

Jak ku nam w las śród łąk zielonych leci,

I wpośród zbóż jak w toni wód się kąpa,

I ku nam z gór jako jutrzenka świeci.

1838/1840

Adam Mickiewicz, Wybór poezyj, Wrocław 1986

Światło w ciemnościach

Na białej poduszce, pod pledem,
kończą się smutki.
Tydzień ma całych dni siedem
i siedem nocy zbyt krótkich.

Mary senne, nostalgię kojące,
od nieczułej ważniejsze są jawy.
Gardzę wami, codzienne sprawy,
dnie tutejsze, tygodnie, miesiące!

Świat mój własny, bezsilny, bezradny,
sny jedynie ma ku pomocy!
W Labiryncie nić Aryjadny
świeci po nocy...

W głodzie serca, wśród granic i gromów,
nieistotną żywię się manną.
Pod poduszką mam świat mój i dom mój -
Raj - i chustkę na łzę poranną.

Leżysz, Polsko, pod moją poduszką,
jak w dzieciństwie ukochana książka.
Pragnę czytać, czytać całą duszą!

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -   

I już słowik na Bielanach zakląskał -
Już i Wisła - już krakowski klimat -
już tramwajem dzwoni Zwierzyniecka -
już dom widać ten, z którym od dziecka
związaniśmy jak muszla i ślimak -
Potem budzik - potem światło w oczy -
Żegnać muszę odzyskany eden.
Dzień mój potrwa do dziesiątej w nocy -
Tydzień ma całych dni siedem...

1945

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Wiersze wybrane, Warszawa 1985

Wyjechawszy do Lozanny, Mickiewicz napisał cykl liryków, nazwanych od miejsca lozańskimi. Nieudane powroty do ojczyzny i nieustająca tęsknota za przeszłością sprawiły, że w tomiku ukazały się refleksyjne wiersze, w których autor ucieka w świat marzeń i wspomnień. Również Maria Pawlikowska-Jasnorzewska pragnie jeszcze raz powrócić do beztroskich czasów dzieciństwa i młodości. Oba wiersze przepełnione są melancholią, uczuciem tęsknoty i bezradności wobec upływającego czasu, pokazują niezwykłą wrażliwość poetów, która sprawiła, że zmuszeni byli egzystować na granicy dwóch światów.

Wiersz „Gdy tu mój trup” otwiera autoironia autora - Mickiewicz wprost przyznaje się, że wygłaszając wykłady w Lozannie, jego myśli znajdowały się daleko poza salą uniwersytecką, czuje się więc jak trup, którego dusza ucieka przed rzeczywistością. Tak jak zwykł był to robić w poprzednich dziełach, poeta przedstawia ojczyznę w pozytywnym świetle, widzi poszczególne kadry wycięte ze swoich młodzieńczych lat. Sielankowy obraz, wyłaniający się z trzeciej i czwartej strofy, pokazuje, jak bardzo Mickiewicz pragnie znów przeżyć przeszłość.

W wierszu pojawiają się dwa bardzo znaczące wyrazy - „tu” i „tam”, które rozgraniczają płaszczyzny rzeczywistości i świata nierealnego. „Tu”, ukazane w dwóch pierwszych strofach, jest miejscem emigracji, pracy i trosk, na które autor narzeka, wymaga zachowania pozorów i udawania, natomiast „tam” to sielankowa wizja ojczyzny (upersonifikowanej - „z ganku biała stąpa”), w której autor spędza czas na łonie natury.

Utwór zbudowany został na zasadzie kontrastu pomiędzy tym, co autor widzi, i tym, co czuje, jednak przewaga świata marzeń pokazuje, że podmiot liryczny nie akceptuje miejsca, w którym przebywa.

Wiersz „Światło w ciemnościach” powstał niedługo przed śmiercią poetki, podczas gdy znajdowała się ona na emigracji w Wielkiej Brytanii. Leżąc w szpitalnym łóżku, napisała utwór, który może być próbą zapomnienia o otaczających ją realiach i formą powrotu do dzieciństwa i młodości, tak samo jak u Mickiewicza.

Podczas gdy podmiot liryczny w wierszu Mickiewicza kierował swoje słowa do pewnej grupy odbiorców, u Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej mamy do czynienia z monologiem, który zdaje się rozbrzmiewać w wyobraźni osoby mówiącej - podmiot mówi sam do siebie.

Rzeczywistość w utworze zdaje się trwać zbyt długo, jest miejscem konkretnym, pozbawionym fantazji, nielubianym. Podmiot czuje się w niej bezradny, czeka z utęsknieniem, aby znów powrócić do świata marzeń, w którym, tak samo jak u Mickiewicza, przywołana zostaje Polska - porównana do książki z dzieciństwa, do rzeczy bardzo cennej. Świat marzeń istnieje w snach bohaterki (pojawiają się konkretne obrazy: Kraków - rzeczywiste nazwy własne, Kossakówka - dom rodzinny autorki), przypomina eden - miejsce spokoju i szczęścia, daje ukojenie.

Autorka pisze o siedmiu dniach tygodnia, w których nie ma jednak tradycyjnego dnia odpoczynku - ten pojawia się tylko po zaśnięciu. Rzeczywistość jest jak labirynt, więc podmiot z utęsknieniem przenosi się ze świata rzeczywistego do świata marzeń i snu, który jednak szybko znika, rozproszony dźwiękiem budzika, by pojawić się ponownie o dziesiątej w nocy.

Wiersz „Światło w ciemnościach” jest przesycony pesymizmem, melancholią i poczuciem bezradności, co podkreślają liczne epitety i znacząca metafora „w głodzie serca”, która odzwierciedla ból podmiotu lirycznego, gardzącego światem realnym.

Zarówno Mickiewicz, jak i Pawlikowska-Jasnorzewska podejmują temat funkcjonowania człowieka w dwóch światach: duchowym (wyobrażonym i sennym) i rzeczywistym. Oboje autorzy uciekają do świata nierealnego, do przeszłości, by złagodzić ból związany z tęsknotą za ojczyzną. Mickiewicz przywołuje obraz polskiej wsi, Pawlikowska-Jasnorzewska - miasta i rodzinnego domu. Oba wiersze przedstawiają świat oczami emigranta - człowieka, który cierpi, ponieważ nie może wrócić do ojczyzny. Zarówno w utworze Mickiewicza, jak i Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej zauważyć można lirykę wyznania i odwołania do biografii autorów. Mimo że teksty różnią się budową i zastosowanymi środkami poetyckimi, widać znaczące podobieństwo uczuć towarzyszących osobom mówiącym, ponieważ realia, w których tkwią postaci, są bardzo podobne. Fakt, że wiersze dzieli ponad sto lat, pokazuje, że ludzkie zachowania i myśli w niektórych kwestiach pozostają wciąż takie same.

Bartosz Sienkowski z III G

 



Tagi
www.lo4.wroc.pl Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny