zwycięski blog w projekcie Szkoła z poezją 2012
wtorek, 18 kwietnia 2017

W marcu 2017 odwiedziliśmy Muzeum Pana Tadeusza. Obejrzeliśmy nie tylko stałą ekspozycję związaną z eposem Mickiewicza, ale także wystawę sztuki współczesnej – „Nieczytelność. Palimpsesty”. Nie dało się zresztą inaczej – eksponaty z tej wystawy chowały się w szufladach, wychylały zza starych portretów, puszczały do nas oko między dziewiętnastowiecznymi rękopisami, prowadziły zwiedzających przez dziedziniec…


***

Wystawa „Nieczytelność. Palimpsesty” skupia się na zjawisku nieczytelności i nawarstwiania się pisma. Termin palimpsest oznacza bowiem rękopis spisany na używanym już wcześniej materiale piśmienniczym. Kolejne warstwy tekstu nakładają się na siebie, czyniąc przekaz nieczytelnym. Na postawie prac znajdujących się na wystawie można odczytać różne prawdy o współczesnym człowieku.

Jedną z prac, która pozwala nam powiedzieć coś o współczesnym człowieku, jest dzieło Małgorzaty Dawidek z cyklu „Ponglish”. Praca uzmysławia, jak człowiek, zapożyczając słowa z obcego języka, tworzy nowe słownictwo, które jest nieczytelne dla osób spoza określonego kręgu. Człowiek, wprowadzając do słownika obce słowa, daje przyzwolenie na powstanie multikulturowych społeczeństw. Powyższe zagadnienie z nieco innej strony podejmuje Marcin Berdyszek w pracy „Analfabet globalny”. Dzieło przedstawia znaki, które symbolizują przenikanie się kultur, zarówno w kwestii językowej, jak i obyczajowej, co daje wrażenie „kurczenia się” świata. Eksponat ukazuje, że człowiek, fascynując się multikulturowym światem, pozostaje globalnym analfabetą ze względu na brak języka, który byłby czytelny dla wszystkich.

Z kolei irlandzki artysta – Navid Nuur – wykreował specjalną czcionkę dla dyslektyków. Nuur zwraca uwagę na popularne w dzisiejszych czasach zaburzenia dyslektyczne oraz pokazuje wizualną urodę tekstów pisanych przez dyslektyków. Innym autorem intrygujących dzieł z wystawy „Nieczytelność. Palimpsesty” jest Jan Terasin, który stworzył własny alfabet, posługując się zagadkowymi literami i cyframi. Malarz w swoim dziele zapisał hieroglify, utrzymując poziomy układ linii. Pismo obrazu jest niezrozumiałe, autor nie dał żadnych wskazówek do odkrycia znaczenia zapisów. To dzięki nawiązaniu do kształtu liter i słów odbiorca może odczytać z obrazu swoją własną historię i zobaczyć, jak ludzie różnią się od siebie. Każdy ma inny zakres wyobraźni, co innego więc odczyta, stworzy w swojej wyobraźni.

Dzieła z wystawy „Nieczytelność. Palimpsesty” pokazują nam różne prawdy o człowieku. Artyści w obrazowy sposób przybliżają odbiorcy ludzkie skłonności. Niektóre z dzieł na pierwszy rzut oka nie do końca są zrozumiałe, jednak po dokładnej analizie można dostrzec ich głębszy sens.

                                               Aleksandra Błażejewska z 3 c

Zdjęcia: https://muzeumpanatadeusza.ossolineum.pl/pl/wystawy-czasowe/nieczytelnosc-palimpsesty

Palimpsest metaforą opisującą współczesną kulturę

Pisanie, notowanie, zapisywanie stert kartek papieru - to część naszego życia. Zapoczątkowane jest w szkole, gdzie zapisujemy setki stron zeszytów do różnych przedmiotów. Zdarza się, że piszemy szybko, a kiedy wracamy do notatek w celu ponownego ich odczytania, nie potrafimy odszyfrować, jakie słowa tworzą zapisany ciąg liter. Czujemy wtedy poirytowanie i bezradność. Nieczytelność - zjawisko to możemy czasem nazwać sztuką. Dziełem sztuki może być palimpsest, czyli  rękopis spisany na używanym już wcześniej materiale piśmiennym. Jednak nawarstwianie się kolejnych tekstów, które prześwitują jeden przez drugi, utrudnia odczytanie treści.

Jak można odczytać metaforę, która nazywa współczesną kulturę palimpsestem? Takim palimpsestem może być świat współczesnej młodzieży. Kultura tworzona przez nastolatków i młodych dorosłych jest niemal nieczytelna dla ludzi z poprzedniego pokolenia. Sztuka tworzona przez grupę młodych ludzi, na którą składa się  muzyka, moda, a także ikonografia, jest niemal nieczytelna dla starszych ludzi lub nawet tych osób, które dość późno zauważyły zmiany i „przegapiły” moment pojawiania się pewnych nurtów kultury. Przykładem jest między innymi muzyka, choćby rap. Styl ubioru i zachowań, które wpływają na utożsamianie się z daną muzyką, jest dla wielu starszych obcy. Nie nadążają oni za tempem, jakie narzuca młode społeczeństwo. Do podstaw danego nurtu kultury z czasem dodawanych jest coraz więcej warstw, które tworzą różnorodną całość. Warstwy te nachodzą na siebie bardzo szybko, gdyż młodzież wciąż nudzi się modnym wyglądem i stara się nanosić poprawki i ulepszenia. W taki sposób powstają nieczytelność i nieporozumienie pomiędzy różnymi grupami społecznymi.

Kolejnym przykładem na to, że palimpsest to metafora opisująca współczesną kulturę, są normy moralne oraz ideologie. Różnica między normami współczesnymi a dawnymi również jest spora i widoczna w wielu sytuacjach. Polepszenie się sytuacji w kraju znacząco wpłynęło na postrzeganie wartości i ułożenie ich w hierarchii. Dążenie do władzy i pieniędzy jest tak zauważalne, że często albo sami się w nim gubimy, albo inni nie potrafią nas rozgryźć. Nieczytelność pod względem chęci dążenia do celu, jednak bez celu. Paradoks wynika z tego, że ludzie dążą do pieniędzy za wszelką cenę, jednak gdy już uda im się osiągnąć chociaż część ambitnych założeń, nie wiedzą, co mają z tym zrobić. Zaplątani w pogoni za realizacją planów, nie potrafią odpuścić, mimo że nie mają z tego żadnej satysfakcji i tracą to, co dzieje się dookoła. Warstwy celów przykrywają warstwy chciwości i żądzy, w wyniku czego człowiek znacznie oddala się od bliskich mu osób i oddaje się dobrom materialnym. Nikt nie jest w stanie go odczytać, dotrzeć do niego. Palimpsest może być także metaforą zaślepionego ideałami człowieka.

Sztuka plastyczna XXI wieku to także palimpsest. Wystawa „Nieczytelność. Palimpsesty” przedstawia sztukę współczesną, która zaskakuje w swojej prostocie, ale jednocześnie w wymowie. Niemiecka artystka, Sophia Pompery, w swojej pracy „Und Punkt” w znacznym powiększeniu przedstawia kilkanaście kropek, będących znakiem interpunkcyjnym kończącym piętnaście słynnych niemieckich dzieł. Kropki zostały przedstawione w postaci samego znaku – wyrwane z kontekstu, usamodzielnione. Każda z nich jest inna, specyficzna, żadna nie jest idealna. Dzieło to ma na celu uświadomienie nam, że nie wszystko można uważać za takie, na jakie wygląda na pierwszy rzut oka. Wszystko, co nam się wydaje, po głębszej analizie może zupełnie zmienić nasze zdanie na dany temat. Wszystko, co spotykamy w swoim życiu, jest więc nieczytelne, nawet prosty znak interpunkcyjny. Za kropkę możemy więc uznać wiele aspektów naszego życia, wiele jego rozdziałów. Po każdym znajduje się kropka, jednak każda z nich ma swój kontekst i jest zupełnie nowa.

Nieczytelność jest nieodłączną częścią naszego życia. Nie wszystko, co nam się wydaje lub co uważamy za słuszne, właśnie takie jest. Życie zaskakuje nas w różnych momentach, dlatego analizie i rozłożeniu na czynniki pierwsze powinien zostać poddany każdy temat, aby nie wprowadzać nas w błąd. Cała nasza kultura to nakładające się na siebie warstwy, jedna przykrywa drugą, udając, że to, co było, jest już nieważne, jednak stara warstwa zawsze pozostawia ślad lub prześwituje, przypominając nam o swoim istnieniu.

Agnieszka Sobolewska z 3 c

 



niedziela, 02 kwietnia 2017

W piątek 10 marca 2017 w LO nr X we Wrocławiu odbyło się spotkanie dotyczące reportażu, miało ono formę wywiadu z Włodzimierzem Nowakiem - pisarzem i publicystą wielokrotnie nagradzanym w kategorii „reportaż”.

Spotkanie zostało zorganizowane z okazji finału XVI edycji Ogólnopolskiego Turnieju Reportażu im. Wandy Dybalskiej.

Według Włodzimierza Nowaka:

  • W reportażu najważniejsze są: dotarcie do bohatera, rozmowa, dowiedzenie się, jaka historia stoi za bohaterem.
  • Ludzie często przypuszczają, że ich historia zostanie przerobiona przez reportera, że dodane zostaną fałszywe informacje;
  • Reporter nie może zawracać głowy byle czym. Gdy decyduje się na jeden temat, to powinien się go trzymać, ponieważ w innym wypadku będzie przypominał szklankę stojącą na stole i butelkę z wodą pod ławką - gdy na nie spojrzymy, obie po prostu stoją, ale jednak są dwiema zupełnie innymi rzeczami; 
  • Dobry reporter powinien wyciągać emocje, ale  robić to w taki sposób, aby nie zranić drugiej osoby.  Nie powinien wyciągać zbędnych emocji, aby nie narazić danej osoby na ponowny ból czy załamanie. Ludzie często mylą reportera z terapeutą;
  • Musi wyciągnąć prawdę, historię na tyle, aby czytelnik wiedział, o co w niej chodzi;
  • Reportaż powinien składać się z pewnych punktów:

1. Dobro bohatera

                    2. Historia prawdziwa                                                                

3. Historia ciekawa

Nie zawsze jednak  da się te wszystkie punkty zrównoważyć. Pojawia się także punkt czwarty - kontekst.

Agnieszka Kuriata z I E

Polecamy:

http://culture.pl/pl/tworca/wlodzimierz-nowak

https://www.youtube.com/watch?v=MhDDb4nEL9I

 



Tagi
www.lo4.wroc.pl Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny