zwycięski blog w projekcie Szkoła z poezją 2012
wtorek, 31 stycznia 2012

Dziś po raz kolejny mieliśmy okazję gościć w naszej szkole Pana Karola Maliszewskiego.  Choć zaspani i rozleniwieni po minionych feriach, dzielnie stawiliśmy się rankiem w szkole i otworzyliśmy nasze umysły na poezję. Tym razem padło na utwory Tomasza Różyckiego. Prowadzący warsztaty krok po kroku starał się nam przybliżyć sylwetkę autora, drążąc z nami każdą ze strof i każdy z wersów. Chłonęliśmy wszystko to, co proponował nam Pan Maliszewski, jednocześnie próbując wyjść z własnym pomysłem na interpretację każdego z utworów. Zgodnie stwierdziliśmy, że najważniejsze przy czytaniu poezji jest to, aby ją poczuć, bo niekoniecznie możemy ją zrozumieć. Każdy ma własny sposób na odczytywanie wierszy i żadnego z nich nie można uznać za błędny, choć niekoniecznie może on się pokrywać z tym, „co autor miał na myśli”. Ważne jest jednak, aby stawiać czoła wyzwaniom, jakie rzucają nam autorzy tekstów, czytać poezję i dzięki niej kształtować swą wrażliwość na otaczający nas świat.

Dziękujemy Panu Maliszewskiemu za przybycie i poprowadzenie warsztatów, które umożliwiły nam oderwanie się od kluczy i schematów maturalnych interpretacji, a pozwoliły rozwinąć skrzydła i postawić na licealną dowolność.

Alicja Ożga z II E

Dzisiaj miałam przyjemność uczestniczyć w warsztatach poetyckich z udziałem Karola Maliszewskiego. Na początku poeta przybliżył nam sylwetkę Tomasza Różyckiego, aureata  Nagrody Kościelskich za tomik „Dwanaście stacji” w 2004 roku. Następnie polecił tomik  „Kolonie”, nominowany do Literackiej Nagrody Nike w roku 2007. Potem zajęliśmy się  interpretacją  wierszy z tomiku „Vaterland”: „Koniec wieków”, „Magia”, „Nostalgia”, „Entropia”, „Vaterland”, „Post scriptum”. Bardzo spodobał mi się sposób, w jaki  poeta przekazywał nam swoje odczucia na temat poszczególnych wierszy. Robił to obrazowo, bez sztywnych schematów, pozwolił na puszczenie wodzy fantazji. Każdy z nas inaczej interpretuje wiersze, ponieważ każdy z nas jest inny, i dzięki temu każda z naszych myśli była cenna, choć niekoniecznie musiała się pokrywać z myślą autora.
 
Jestem wdzięczna panu Karolowi Maliszewskiemu za to, że mogłam chociaż na chwilę oderwać się od rzeczywistości...

Aleksandra Eliasz z I A


Fotorelacja ze spotkania

(zdjęcia - Kamila Pawłowska z III E)

 

Gdyby w styczniu odbył się „Port Literacki po godzinach”, posłuchalibyśmy, jak czyta utwory Laury (Riding) Jackson z Obrotów cudów (zbiór wierszy oraz esejów) i Korony dla Hansa Andersena  (zbiór opowiadań) w swoim przekładzie.
Z autorką mieliśmy się też spotkać w szkole i posłuchać, jak o literaturze pisze się na świecie.

Julia Fiedorczuk

zdjęcie - http://biuroliterackie.pl/imprezy/czytaj.php?co=824

Julia Fiedorczuk (ur. 23 marca 1975 roku w Warszawie) − polska poetka, pisarka, tłumaczka i krytyk literacki, adiunkt Uniwersytetu Warszawskiego, prowadzi zajęcia z literatury amerykańskiej, teorii literatury i ekokrytyki. Nagrodzona przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek za najlepszy debiut, tomik „Listopad nad Narwią” (2002). Laureatka austriackiej nagrody Huberta Burdy za wiersze z tomu „Bio” opublikowane w piśmie „Manuskripte” (2005). Należy do stowarzyszenia ASLE (Association for the Study of Literature and the Environment). Mieszka w Warszawie.

Krytyka niekiedy porównuje Fiedorczuk z Wisławą Szymborską. Dzieje się tak ze względu na właściwe poetce dążenie do wyrażania się w trybie ogólnym, chłodny, ironiczny i zdystansowany język oraz specyficzną wrażliwość, z jaką odnosi się nie tylko do człowieka, ale też i do innych istot żywych.

Poezja
•    Listopad nad Narwią (Biuro Literackie, Legnica 2000)
•    Bio (Biuro Literackie, Wrocław 2004)
•    Planeta rzeczy zagubionych (Biuro Literackie, Wrocław 2006)
•    Tlen (Biuro Literackie, Wrocław 2009)

Proza:
•    Poranek Marii i inne opowiadania (Biuro Literackie, Wrocław 2010)
•    Biała Ofelia (Biuro Literackie, Wrocław 2011)

Wywiad:
•  Kiedyś biegałam. Teraz chodzę szybko - z Julią Fiedorczuk rozmawia Maciej Malicki, „Studium” 2/2002

Omówienia:
•    Monika Glosowitz, Ekoboom!, „Portret” 28/2009 (Tlen)
•    Krzysztof Gryko, Narew Dream, „Czas Kultury” 2-3/2003 (Listopad nad Narwią)
•  Joanna Orska, Dom przedstawiony, „Studium” 3-4 (63-64) 2007 (Planeta rzeczy zagubionych)
•    Iwona Słomak, Poranek Marii i inne opowiadania, „FA-art” 1-2 (79-80)/2010
•   Justyna Sobolewska, Zdania jak szpilki, „Polityka”, http://www.polityka.pl/kultura/ksiazki/recenzjeksiazek/1502983,1,recenzja-ksiazki-julia-fiedorczuk-poranek-marii-i-inne-opowiadania.read (Poranek Marii i inne opowiadania)
•    Alina Świeściak, Oddycham, więc jestem, „Opcje” 1 (74)/2009 (Tlen)

Do poczytania
wiersze z Obrotów cudów:
http://biuroliterackie.pl/przystan/czytaj.php?site=2e0&co=txt_4020

utwory z Korony dla Hansa Andersena:
http://biuroliterackie.pl/przystan/czytaj.php?site=2e0&co=txt_4010
http://biuroliterackie.pl/przystan/czytaj.php?site=100&co=txt_3625

rozmowa Jacka Bieruta z Julią Fiedorczuk, tłumaczką książek Laury (Riding) Jackson, Spotkanie pomiędzy dwiema płciami:
http://biuroliterackie.pl/przystan/czytaj.php?site=240&co=txt_4011

Anna Maria Moryc z I A   


poniedziałek, 30 stycznia 2012

Na zawartość zbioru złożyły się dwa eseje, jeden Tymoteusza Karpowicza, drugi Andrzeja Falkiewicza, szkic Karpowicza o Krystynie Miłobędzkiej oraz wybór listów krążących między Oak Park, gdzie mieszkał Karpowicz, i Puszczykowem - domem Falkiewiczów. 

„dwie rozmowy” to bogato ilustrowany zapis życia Tymoteusza Karpowicza, a raczej jego fragmentów, w całkiem przyjemnej ogólnej oprawie. Pierwszoplanową rolę gra co prawda Karpowicz, ale, z racji formy, poznajemy również jego rozmówców – nie w takim samym stopniu, lecz ta rozmowa bez nich odbyć by się nie mogła.

zdjęcie - http://www.biuroliterackie.pl/img/news/Okladka__Dwie_rozmowy_pierwsza.jpg

Sięgnęłam po tę książkę z ciekawością, znaną zapewne tym, którzy lubią wiedzieć więcej. Choć może nie jest to trafne sformułowanie; może przywodzić na myśl podglądactwo – przecież czytam cudzą korespondencję! Mogę czuć się jak podglądacz, któremu podglądany wyraźnie wydzielił obszar, w którym ma się poruszać, okraszając go komentarzem wyjaśniającym.

Wspomniana wcześniej forma pozwala na swobodne wplecenie wielu tematów: rozważań o  filozofii, o teatrze i literaturze, problemach życia codziennego, takich jak troska Karpowicza o ogród (sadzenie kłującego głogu na okolicznych wandali), rozpadający się (w sensie fizycznym) dom i choroba żony („O tykaniu zegara życia i śmierci – pamiętam”). Zastosowana forma pozwala również rozmówcom przekroczyć zarówno granice polityczne, jak i otaczającej ich jakże różnej rzeczywistości.

W poruszanym szerokim spektrum tematów nie mogło zabraknąć rozmów o samej sztuce, według Andrzeja Falkiewicza decydującej wręcz o istnieniu gatunku ludzkiego jako takiego. Czytelnik wielokrotnie przekonuje się, że jest to prawda, choć trudno pewnie znaleźć wśród ludzi sięgających po tę pozycję kogoś, kto by się z tym stwierdzeniem nie zgodził.

Czytelnicza ciekawość zostaje nagrodzona wyjątkowym przedstawieniem życia i poglądów, opracowanym przez przyjaciół i współpracowników poety. To ostatnie przemawia za uznaniem wyższości tego wydawnictwa nad innymi, postronnymi opracowaniami dotyczącymi (przede wszystkim) osoby Karpowicza. W końcu jest to relacja z pierwszej ręki, której nie można sobie nie cenić.

Aleksandra Paras z II A


Tomik wierszy Tadeusza Pióry był trudny do interpretacji. Najwięcej problemów sprawiło mi odszyfrowanie metafor, przywołań, aluzji, których autor użył w swoich utworach.

Można zadać sobie pytanie, kiedy wiersze te będą dla czytelnika do końca zrozumiałe? Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Myślałam, że po spotkaniu z autorem będę umiała zrozumieć jego utwory, ale poeta ukrył w swoich tekstach słowa - klucze,  które ja - jako czytelnik - zrozumiem, kiedy osiągnę dojrzałość poetycką.

V (piękno przyrody)

Wstajemy z grobu Sylvii Plath
i schodzimy stromą ścieżką
do gospody, potem dalej w dół
autem, drogą wzdłuż strumyka
szarego jak zmierzch, kamienie
i czapla wpatrzona w nurt.
Naśladując jej bezruch, milcząc
czekamy aż szyja i tułów rzucą się
za dziobem i cofną, jakby ktoś
odgwizdał falstart, a niechętne
żyjątko w dziobie było zwidem
czy balonikiem pary. Opłaciło się:
dziób pikuje, szyja zgina i wypręża.
Coś grzęźnie na chwilę w przełyku
potem już samo trafia niżej,
głębiej, żeby wnikliwa i sztywna
czapla mogła odzyskać dostojeństwo.
Tak bez niczego.

Może w tym tekście myślą przewodnią autora była śmierć…? Gubię się w wierszach Tadeusza Pióry. Może właśnie o to mu chodziło, aby jego utwory były owiane Tajemnicą.

Aleksandra Eliasz z I A


20:02, spotkaniazpoezja-4 , recenzje
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 29 stycznia 2012

zdjęcie - http://czytelnia.onet.pl/2,1021377,rozne.html

Olga Tokarczuk – ur. 29 stycznia 1962 roku w Sulechowie, powieściopisarka, eseistka, autorka scenariuszy i poetka, absolwentka psychologii Uniwersytetu Warszawskiego, niekwestionowane odkrycie w polskiej literaturze ostatnich lat, na równi ceniona - co zdarza się niezwykle rzadko - przez krytykę literacką i publiczność. Jest pisarką mocno zakorzenioną w psychologii, filozofii i mitologiach. Wielbicielka Junga i znawczyni wiedzy tajemnej, pomysłodawczyni Międzynarodowego Festiwalu Opowiadania we Wrocławiu i Jeleniej Górze (od 2004 roku). Mieszka w Wałbrzychu.

N  A  G  R  O  D  Y
1996 - Paszport „Polityki”
1997 - Nagroda Fundacji im. Kościelskich
2008 - Nagroda miesięcznika „Odra”
2008 - Nagroda Nike za książkę „Bieguni”

T W Ó R C Z O Ś Ć
tomik poezji Miasta w lustrach (1989)
powieść Podróż ludzi Księgi (1993)
powieść E.E. (1995)
powieść Prawiek i inne czasy (1996)
powieść Dom dzienny, dom nocny (1998)
opowiadania Opowieści wigilijne (razem z Jerzym Pilchem i Andrzejem Stasiukiem, 2000)
opowiadania Szafa (1997)
esej Lalka i perła (2000)
opowiadania Gra na wielu bębenkach (2001)
opowiadania Ostatnie historie (2004)
powieść Anna In w grobowcach świata (2006)
powieść Bieguni (2007)
powieść - kryminał Prowadź swój pług przez kości umarłych (2009)

Olga Tokarczuk jest autorką tekstów, które wyróżniają się niesamowitą plastycznością, mimo klasycznego języka, jakim są napisane. Tworzy ona obrazy toczące się często w sferach metafizycznych. Trafnie opisuje świat, ukazując jego niedoskonałości, ale też naturalne piękno. Uważana za fenomen popularności i dobrego smaku, wiedzy i sprawności pisarskiej, filozoficznej głębi i sztuki opowiadania.

Pisarka była wolontariuszką w zakładach dla osób chorych psychicznie, pracowała w Poradni Zdrowia Psychicznego i studiowała psychologię, dlatego też w swoich tekstach stara się dociec tajemnicy ludzkiej osobowości, poszukuje sensu życia czy egzystowania w świecie dzisiejszego absurdu:
Kiedy zamyka się oczy do snu, dusza zwija się w ciele jak kłębek, pozostawione samemu sobie ciało sprawdza, czy jeszcze istnieje. Wzbudza w sobie wspomnienia, bo każdy wykonany kiedyś gest, każde doznanie zostało przez nie zapamiętane. Ciało ma pamięć absolutną, jego wspomnienia przepadają tylko wtedy, gdy ciało ginie. /Olga Tokarczuk, E. E./

Więcej:
http://czytelnia.onet.pl/2,1021377,rozne.html

Paula Sznajder z II E


20:26, spotkaniazpoezja-4 , rocznice
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8
Tagi
www.lo4.wroc.pl Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny