zwycięski blog w projekcie Szkoła z poezją 2012
Blog > Komentarze do wpisu

Spotkanie z Karolem Maliszewskim - dwa komentarze

Komentarz pierwszy

Do sali wchodzi poeta. Bije od niego skromność oraz coś takiego, co nie pozwala się nie lubić. Wykład zaczyna się bardzo sympatycznie, żywiołowość Karola Maliszewskiego maluje na twarzach słuchaczy wdzięczne uśmiechy. Na samym początku niepostrzeżenie zostajemy zasypani wieloma bardzo ważnymi prawdami dotyczącymi poezji. Chwilę później każdy z nas dostaje wiersze. Wspólna interpretacja trzech utworów wybranych przez Karola Maliszewskiego doprowadza nas do ciekawych i różnorodnych wniosków. Ach! Co to było za spotkanie!

Te półtorej godziny minęło mi w mgnieniu oka. W związku z tym miałam niemały dylemat: jak przedstawić tyle istotnych informacji, tyle interpretacji, tyle ważnych słów? Uszczuplając wszystkie zdania i ich nazbyt długie rozwinięcia, które spisałam w swoim zeszycie, udało mi się uzyskać poniższą esencję z każdego wniosku i każdej interpretacji:

Prawdy początków bycia poetą:

1. Z czytania rodzi się własne pisanie, przez chęć naśladowania swojego poetyckiego autorytetu.
2. Pisanie zawsze zaczyna się od wzburzenia, olśnienia i poruszenia, czyli bodźca, który nagle zachęci nas do stworzenia czegoś nowego (bodziec ten jest jednak często wyśmiewany przez poetów współczesnych).

3. W pewnym momencie przygody z pisaniem swoich dzieł należy jednak odrzucić tego ojca (autorytet), który swoją twórczością pchnął nas w kierunku poezji, aby dać sobie samemu szansę na odkrycie swojego stylu i charakteru.

4. Poeta współczesny jest człowiekiem głęboko zanurzonym w życiu społecznym, a nie dumającym samotnie myślicielem.

5. Poezja to „miejsce”, gdzie „cudzość” staje się „mojością” – poeta, przemawiając głosem innej postaci, tak naprawdę odkrywa samego siebie.

Tajemnice współczesnych poetów są więc już nam znane. Chcesz być poetą? Zacznij więc czytać, czekaj na olśniewający bodziec (żyjąc nieustannie życiem społecznym) i wtedy sięgnij po kartkę i długopis - (nie)łatwe!

Joanna Marciszewska z 2e

 

Komentarz drugi

Jak czytać, żeby dobrze pisać? Dobrze, że są osoby, które chociaż po części potrafią odpowiedzieć na to pytanie, bo jak się można domyślić, dokładnej i jednoznacznej odpowiedzi poznać się nie da. Może inaczej… Każdy ma swoją odpowiedź. Tak jak każdy ma prawo do własnej interpretacji tekstu. Oczy na te aspekty pozwolił nam otworzyć Karol Maliszewski podczas piątkowego spotkania.

Wspólnymi siłami próbowaliśmy zinterpretować teksty poetów współczesnych: Dehnela, Lekszyckiego i Grzebalskiego. Analizując kolejne wersy każdego z wierszy, raz po raz przekonywaliśmy się, że są to „poeci głęboko zanurzeni w otaczającą ich rzeczywistość”, jak ujął to pan Karol. Dowiedzieliśmy się także, że czytanie i pisanie, które są ze sobą ściśle związane, można też przedstawić w postaci odwrotnego schematu, a mianowicie, pisanie pomaga w czytaniu innych wytworów literackich, pozwala ono na dostrzeżenie z pozoru niedostrzegalnych aspektów, kształtuje wrażliwość  na tekst.

Szczególnie utkwił mi w pamięci cytat z wiersza Pawła Lekszyckiego „sim city”: „to jest mój świat, więc nie mieszaj mi w głowie”. Cieszę się, że pan Karol nie potraktował tego fragmentu dosłownie i namieszał nam w głowie, naturalnie w pozytywnym tego słowa znaczeniu, i pomógł odczytać wiersze poetów, tym samym otwierając nasze umysły na poezję.

Alicja Ożga z 2e



poniedziałek, 05 grudnia 2011, spotkaniazpoezja-4

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Karol, *.wroclaw.vectranet.pl
2011/12/06 16:25:14
Miałem okazję uczestniczyć w warsztatach z Panem Maliszewskim rok temu i faktycznie, to niesamowity człowiek! Spotkania z nim i nauka, jaka z nich płynie jest ogromna i strasznie się cieszę, że jest taki człowiek, który tak chętnie przekazuje własne doświadczenie i naukę młodym ludziom.
www.lo4.wroc.pl Tu podaj tekst alternatywny Tu podaj tekst alternatywny